Zadzwoń już teraz: tel. 603 791 890 lub napisz, naciskając przycisk obok

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies.

  • Facebook Basic Black
  • LinkedIn Basic Black
  • Twitter Basic Black

Witam wszystkich zainteresowanych, a szczególnie te osoby, które planują wykonywać niełatwy zawód rzeczoznawcy majątkowego. Będę chciał w tym miejscu opowiedzieć, jak zostałem rzeczoznawcą majątkowym.

 

Pracując już w nieruchomościach jako zarządca (ukończyłem studia podyplomowe na SGGW i mam państwową licencję zarządcy nieruchomości) postanowiłem poszerzyć moje umiejętności zawodowe o uprawnienia rzeczoznawcy majątkowego.

Dużo słyszałem, że jest to bardzo prestiżowy, bardzo dobrze płatny zawód. Z opowiadań przypadkowo poznanych rzeczoznawców i przeglądania Internetu wiedziałem również, że studia podyplomowe są niełatwe, praktyki jeszcze trudniejsze a już zdanie egzaminu państwowego za pierwszym razem to kompletna niemożliwość.

Lubię jednak wyzwania i postanowiłem spróbować.

Mając już zawodowo do czynienia z nieruchomościami oraz dodatkowo wieloletnie doświadczenie biznesowe związane z prowadzeniem własnej firmy, zrobiłem rozeznanie rynku dotyczące wyboru szkoły wyższej oferującej studia podyplomowe z zakresu wyceny nieruchomości. W rachubę z przyczyn komunikacyjnych i czasowych wchodziły wyłącznie szkoły warszawskie.

Po przejrzeniu wszystkich ofert, wybrałem propozycję Politechniki Warszawskiej Wydziału Geodezji i Kartografii jako najbardziej interesującą. Dodatkowo na mój wybór miały wpływ rekomendacje płynące z rynku oraz fakt, że zawsze chciałem coś studiować na Politechnice Warszawskiej, która w moich oczach od lat młodości jawiła się jako niezwykle wymagająca i renomowana uczelnia.

Cena studiów, była z tego co pamiętam, nieco wyższa niż na jednej czy drugiej uczelni i nieznacznie niższa niż na SGH. Koniec końców w moim przypadku, finanse szczęśliwie nie stanowiły przeszkody nie do pokonania, a realizacja marzeń warta jest drobnych poświęceń finansowych. Zapisałem się zatem w 2013 roku na dwusemestralne studia podyplomowe z zakresu: wyceny nieruchomości, rozpoczynając w moim mniemaniu błyskotliwą karierę w zawodzie rzeczoznawcy majątkowego.

 Pierwszy zjazd w październiku i od razu bardzo pozytywne wrażenia. Piękny zabytkowy budynek gmachu głównego Politechniki Warszawskiej (zawsze się świetnie czułem w historycznych murach różnych uczelni), wielka sala wykładowa na sto kilkadziesiąt osób, niezwykle miłe powitanie ze strony organizatorów, precyzyjnie określony plan zajęć oraz starannie opracowane skrypty dla słuchaczy dopełniają reszty.

Zajęć jest dużo. Odbywają się średnio dwa razy w miesiącu w soboty i niedziele. Nierzadko idziemy do domu dopiero ok. godziny 18.00 czy nawet 19.00. Na sali 140 słuchaczy – pierwszy semestr to połączone grupy. „Wyceniacze” chodzą na zajęcia razem z „zarządcami”. Na sali panie stanowią grupę dominującą liczbowo. Po raz kolejny w mojej karierze naukowej przekonuję się, że płeć piękna jest bardziej chętna do nauki i zdobywania dodatkowych umiejętności zawodowych.

Mam pewne obawy z racji wieku – cóż facet po pięćdziesiątce. Nie jest jednak tak źle. Poznaję nowych znajomych, niektórzy nawet starsi ode mnie, a i ci młodsi bez trudu i z dużą sympatią akceptują studentów w „wieku dojrzałym”.

Wraz z Beatą, Tosią, Jolą, Piotrkiem i Tomkiem tworzymy grupę, która trzyma się razem, wymieniając się notatkami i omawiając wspólnie bardziej złożone elementy pozyskiwanej wiedzy.

Tematyka zajęć pierwszego semestru, z racji tego, że są to zajęcia wspólne z zarządcami nieruchomości dotyczy tak naprawdę bardziej ogólnych informacji związanych z nieruchomościami takich jak: strona prawna, źródła danych możliwych do pozyskania, elementy budownictwa czy matematyki finansowej.

Patrząc już z pewnej perspektywy na zawód rzeczoznawcy majątkowego, pragnę przestrzec nowych adeptów przed lekceważeniem wymogu związanego z poprawnym określeniem strony prawnej nieruchomości. Bez tej wiedzy możecie już zrezygnować z realizacji waszych planów. Przeprowadzona właściwie analiza stanu prawnego jest absolutnie niezbędna w wycenie nieruchomości, a we współpracy z sądami, administracją państwową czy samorządową ma  fundamentalne znaczenie.

 

Marzec 2014 roku – koniec semestru, nadchodzi czas pierwszego testu wiedzy. Wiąże się to, mimo dobrego przygotowania, z jakimś podświadomym, wewnętrznym niepokojem. Co będzie jak nie zdam? Powinno być dobrze, wiele elementów tego egzaminu zostało omówionych wcześniej, wspólnie na zajęciach.

90 pytań, 90 minut - test wielokrotnego wyboru.

Jeżeli student poświęci choć odrobinę czasu na przygotowanie i uczestniczył wcześniej w wykładach, to w mojej opinii zawsze zda, chyba że jest kompletnie nieodporny na stres.

Uff jest dobrze. Wszyscy, którzy podeszli do testu zaliczyli. Nasza mała grupka w komplecie przechodzi na drugi semestr, gdzie jak twierdzą wykładowcy, rozpoczną się prawdziwe schody związane z rzeczoznawstwem majątkowy.

Więcej informacji na temat podyplomowych studiów na PW można znaleźć pod adresem: https://www.zk.gik.pw.edu.pl/spgik/WN

Rozpoczynamy kolejny etap nauki. Zajęć jest dużo, mam wrażenie, że znacznie więcej niż w pierwszym semestrze. W większości jest to już wiedza specjalistyczna przeznaczona dla rzeczoznawców majątkowych.

Nie jest łatwo osobie takiej jak ja, która wcześniej nie miała żadnego kontaktu z wyceną nieruchomości, zrozumieć wszystko. Zawód ten ma swoją specyfikę. Charakterystyczną rzeczą w mojej ocenie jest to, że rzeczoznawca majątkowy musi być specjalistą wielodyscyplinarnym.  Niezbędna jest wiedza prawna, matematyczna, inżynierska a nieraz nawet historyczna. Bardzo trudno jest osiągnąć zadowalający poziom w tak wielu dziedzinach.

Bez pomocy opiekuna – dobrego rzeczoznawcy majątkowego z kilkuletnią praktyką w zawodzie, wydaje się to nawet niemożliwe.

Nasi wykładowcy na Politechnice, robią co mogą, aby proces studiowania był dla nas możliwie jak najbardziej atrakcyjny i zrozumiały. Otrzymujemy za każdym razem wszystkie materiały w pięknie przygotowanych starannie opracowanych skryptach. Mam je wszystkie do dnia dzisiejszego i nawet teraz po 3 latach intensywnej pracy w zawodzie, zdarza mi się sięgnąć do nich, aby sprawdzić, jak jakiś problem jest w nich opisany.

Każdy uczestnik studiów, już wcześniej został poinformowany, że aby ukończyć naukę z pozytywnym rezultatem, musi oddać wybranemu przez siebie opiekunowi, napisaną poprawnie pracę końcową oraz pomyślnie zdać test. Tematów prac do wyboru jest dużo, można też zaproponować swój własny.

 

Chcąc zdobyć już w trakcie studiów choć trochę doświadczenia praktycznego, postanowiłem opracować wycenę w podejściu dochodowym kamienicy warszawskiej z pokojami na wynajem. Nie mając żadnego wcześniejszego doświadczenia, dopiero w trakcie pracy zdałem sobie sprawę na co się porwałem. Sięgając dzisiaj po to opracowanie wiem, jak wyrozumiały i cierpliwy musiał być mój profesor, który dołożył dużych starań, aby stworzona przeze mnie wycena była zbliżona do poprawnej wyceny w podejściu dochodowym. Cóż nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Praca została oceniona na cztery plus, co w połączeniu z piątką z testu po pierwszym i drugim semestrze, dało końcową ocenę pięć.

 

Test po drugim semestrze, technicznie niczym się nie różnił od tego po pierwszym. Kolejne 90 pytań, 90 minut – wielokrotnego wyboru. Tak, jak poprzednio, student może się wcześniej zapoznać z całkowitą pulą przykładowych pytań testowych i opracować odpowiedzi. Jeżeli to zrobi, test ma zdany, nawet wówczas, kiedy pojawią się zupełnie nowe, wcześniej nie spotykane pytania czy odpowiedzi (nie będzie ich dużo).

O ile dobrze pamiętam to osób, które nie zaliczyły studiów było naprawdę mało. Część z nich nie zaliczyła, ponieważ miała za dużo opuszczonych zajęć.

Nasza grupa, o której pisałem wyżej, zdała w całości. Wszyscy dostali na zakończenie piątkę. Rozpoczęły się rozmowy – co dalej? Idziemy na praktyki, rezygnujemy? Ale o tym już w następnym odcinku.

Kolejna, już trzecia część mojej opowieści o zdobyciu uprawnień rzeczoznawcy majątkowego. Studia podyplomowe za nami, każdy ma dyplom w ręku – co dalej? Z naszej grupy, jedynie Beata decyduje się rozpocząć praktyki szybko, jeszcze przed wakacjami. Reszta: Piotrek, Tomek, Jola i ja postanawiamy wystartować jesienią.

W mojej ocenie jest to najważniejszy etap nauki dla kandydatów do zawodu rzeczoznawcy majątkowego. Dotyczy to szczególnie tych osób, które w gronie znajomych nie mają jakiegoś rzeczoznawcy majątkowego z wieloletnim doświadczeniem – najlepiej będącego dodatkowo biegłym sądowym. Możliwość porozmawiania z doświadczoną osobą przy pisaniu pierwszych operatów jest bezcenna. Na tym etapie powstają nasze wzory operatów, którymi po różnych aktualizacjach, będziemy się posługiwali najczęściej przez wiele lat.

Nie będę podawał, gdzie my odbyliśmy nasze praktyki zawodowe, aby nie robić w tym miejscu reklamy lub może antyreklamy dla tej organizacji. Doradzam jednak każdemu podjęcie decyzji po bardzo solidnym zastanowieniu, dodatkowo połączonym z zasięgnięciem opinii u osób, które właśnie kończą swoją praktykę w danej organizacji.

 

Praktyka zawodowa kandydata na rzeczoznawcę majątkowego musi spełnić określone wymagania formalne.

  • Trwa co najmniej 6-miesięcy.

  • Szukamy organizatora (organizacji) i składamy u niego wniosek o odbycie praktyki zawodowej i wydanie dziennika praktyk.

  • We wniosku wskazujemy osobę prowadzącą praktyki i dołączamy jej zgodę na przeprowadzenie praktyk. Możemy też poprosić organizatora o zaproponowanie osoby prowadzącej praktyki spośród podmiotów wpisanych na listę.

 

1. Organizator praktyki zawodowej wydaje dziennik praktyki zawodowej po uiszczeniu opłaty za jego wydanie. Opłata wynosi 3% kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, w roku poprzedzającym wydanie dziennika praktyki zawodowej (kwotę tę ogłasza Prezes Głównego Urzędu Statystycznego). Sposób wniesienia opłaty ustala organizator praktyki zawodowej. Ponadto organizator praktyki zawodowej prowadzi rejestr wydanych dzienników praktyki zawodowej, który przekazywany jest do końca każdego kwartału do Ministra Infrastruktury i Budownictwa. Dziennik praktyki zawodowej powinien być zgodny z wzorem określonym w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 11 marca 2014 r. w sprawie nadawania uprawnień zawodowych w zakresie szacowania nieruchomości.

 

2. Przez prowadzącego praktykę zawodową należy rozumieć rzeczoznawcę majątkowego, u którego kandydat do zawodu będzie odbywał praktykę, przedsiębiorcę prowadzącego działalność w zakresie szacowania nieruchomości, organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych, izbę gospodarczą zrzeszającą przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie szacowania nieruchomości – wpisanych na listę prowadzących praktykę zawodową, prowadzoną przez organizatora praktyki zawodowej (praktykę może także prowadzić uczelnia). Praktyka zawodowa może odbywać się pod kierunkiem rzeczoznawcy lub rzeczoznawców, którzy wykonują działalność zawodową w zakresie szacowania nieruchomościami przez okres przynajmniej 3 lat poprzedzających prowadzenie praktyki zawodowej. Osoba wchodząca w skład Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej nie może być osobą, pod opieką której prowadzona będzie praktyka zawodowa. Ponadto prowadzący praktykę zawodową nie może sprawować opieki nad więcej niż pięcioma kandydatami.

 

Natomiast organizatorami praktyki zawodowej są związki stowarzyszeń rzeczoznawców majątkowych oraz izby gospodarcze zrzeszające przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie szacowania nieruchomości. Można wyszukać odpowiedniego prowadzącego praktykę zawodową na liście prowadzonej i aktualizowanej przez organizatora praktyki.

 

3. W dzienniku praktyki zawodowej wpisuje się swoje imię i nazwisko (jako kandydata), numer dziennika, nazwę organizatora praktyki zawodowej oraz dane dotyczące prowadzącego praktykę zawodową. Jeżeli prowadzącym praktykę zawodową jest: osoba uprawniona – należy wpisać jej imię i nazwisko oraz numer uprawnień zawodowych; przedsiębiorca, organizacja zawodowa, izba gospodarcza lub uczelnia – trzeba wpisać jej nazwę i siedzibę, imię i nazwisko oraz numer uprawnień zawodowych osoby uprawnionej, pod kierunkiem której prowadzona jest praktyka zawodowa.

 

Przebieg praktyki zawodowej jest dokumentowany w dzienniku praktyki zawodowej zgodnie z harmonogramem praktyki zawodowej. Harmonogram stanowi załącznik do dziennika praktyki zawodowej. Wpisów w dzienniku praktyki zawodowej dokonuje sam kandydat w sposób odzwierciedlający rodzaje wykonywanych czynności zawodowych, ze wskazaniem dat ich wykonywania. Wpisy potwierdza podpisem pod każdym z nich osoba uprawniona, pod kierunkiem której wykonuje on czynności w ramach praktyki zawodowej. W dzienniku praktyki zawodowej nie mogą być dokonywane zmiany lub poprawki, z wyjątkiem sprostowania omyłek pisarskich. Ewentualne zmiany lub poprawki mogą być zawarte w wyjaśnieniach praktykanta załączonych do dziennika praktyki zawodowej. Uznaje się, że praktyka zawodowa rozpoczyna się w dniu dokonania pierwszego wpisu w dzienniku praktyki zawodowej, a kończy ją ostatni wpis. Po jej zakończeniu prowadzący praktykę zawodową potwierdza w dzienniku zrealizowanie jej programu, a organizator praktyki zawodowej sprawdza oraz potwierdza spełnienie warunków jej odbycia poprzez złożenie podpisów. Poprawnie wypełniony dziennik praktyki zawodowej jest dokumentem potwierdzającym odbycie przez praktykanta praktyki zawodowej.

 

W ramach praktyki praktykant:

uczestniczy w wykonywaniu czynności związanych z wyceną nieruchomości (w tym bierze udział w oględzinach szacowanych            nieruchomości), a także sporządza opracowania i ekspertyzy niebędące operatem szacunkowym, dotyczące:

  • rynku nieruchomości oraz doradztwa w zakresie tego rynku;

  • efektywności inwestowania w nieruchomości i ich rozwoju;

  • skutków finansowych uchwalania lub zmiany planów miejscowych;

  • oznaczania przedmiotu odrębnej własności lokali;

  • bankowo-hipotecznej wartości nieruchomości;

  • określania wartości nieruchomości na potrzeby indywidualnego inwestora;

  • wyceny nieruchomości zaliczanych do inwestycji w rozumieniu przepisów o rachunkowości;

  • wyceny nieruchomości jako środków trwałych jednostek w rozumieniu ustawy o rachunkowości.

 

samodzielnie sporządza projekty operatów szacunkowych, w których określa wartość co najmniej 6 rodzajów nieruchomości              spośród następujących:

  • nieruchomości lokalowej, w podejściu porównawczym, metodą porównywania parami,

  • nieruchomości zabudowanej, w podejściu porównawczym, metodą korygowania ceny średniej,

  • nieruchomości przynoszącej lub mogącej przynosić dochód, w podejściu dochodowym,

  • budynku lub budowli, w podejściu kosztowym,

  • nieruchomości gruntowej w celu aktualizacji opłaty z tytułu użytkowania wieczystego,

  • nieruchomości rolnej lub leśnej w celu ustalenia odszkodowania za wywłaszczenie,

  • nieruchomości gruntowej w celu naliczenia opłaty adiacenckiej,

  • nieruchomości jako przedmiotu ograniczonego prawa rzeczowego;

zapoznaje się ze sposobem korzystania z rejestrów i ewidencji prowadzonych przez sądy oraz organy administracji publicznej, a      także ze sposobem korzystania z innych dokumentów posiadanych przez urzędy i instytucje, zawierających niezbędne dane wykorzystywane przy szacowaniu nieruchomości, o których mowa w art. 155 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami (np. księgi wieczyste, kataster nieruchomości, rejestr zabytków, plany miejscowe).

 

W ramach praktyki zawodowej prowadzący praktykę zawodową: zapewnia właściwą organizację i prawidłowy przebieg praktyki zawodowej; ustala harmonogram praktyki zawodowej; zapewnia praktykantowi możliwość wykonywania czynności objętych programem praktyki.

Maksymalna wysokość opłaty za praktykę zawodową wynosi 50% kwoty, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z kwartału poprzedzającego kwartał, w którym dokonano wpisu do rejestru wydanych dzienników praktyki zawodowej.

 

Kandydat do zawodu jest zwolniony z obowiązku odbycia 6-miesięcznej praktyki zawodowej, jeżeli:

  • odbył w czasie studiów praktykę w zakresie wyceny nieruchomości w wymiarze jednego semestru (powinna ona być objęta programem studiów oraz realizowana na podstawie umowy dotyczącej praktyki zawartej między uczelnią a organizacją zawodową rzeczoznawców majątkowych) lub

  • posiada udokumentowane 2-letnie doświadczenie zawodowe na stanowisku związanym z wyceną nieruchomości.

 

Wszystkie opisane wyżej zasady sprawiają wrażenie skomplikowanych i niełatwych w realizacji. W rzeczywistości nie jest to trudne. Większa odpowiedzialność spoczywa na opiekunie. To on ma pomóc przy wyborze wycen do napisania, koordynować pracę, sprawdzić ją, pokazać ewentualne błędy i podsunąć możliwe sposoby ich naprawy. Na koniec to właśnie opiekun podpisuje się w dzienniku praktyk pozytywnie (lub negatywnie) opiniując wykonane zadanie.

Więcej informacji formalno-prawnych dotyczących praktyk można znaleźć pod linkiem: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 11 marca 2014 r. w sprawie nadawania uprawnień zawodowych w zakresie szacowania nieruchomości.

Jak podkreślałem wyżej, współpraca z dobrym rzeczoznawcą majątkowym (naszym opiekunem) jest niezwykle ważna. To właśnie świeżo napisane wyceny zaniesiemy do ministerstwa. Tam one będą przedmiotem kolejnej weryfikacji i po ich pozytywnej ocenie, staną się podstawą dopuszczenia do egzaminu. Dodatkowo w przeważającej większości przypadków, zdający po zdaniu testu, na egzamin ustny wybiera wariant zdawania w oparciu o pytania dotyczące wycen złożonych w ministerstwie na etapie kwalifikacji do egzaminu. Możliwa druga opcja – odpowiedzi na pytania komisji egzaminacyjnej dotyczące wylosowanych procedur spotykanych w wycenie nieruchomości, nie cieszy się specjalnym powodzeniem i w mojej opinii jest znacznie trudniejsza.

Pisząc projekty operatów pominąłem opłatę adiacencką oraz odszkodowanie za wywłaszczenie – uznając te zagadnienia za trudniejsze od innych.

Pawilon handlowy na Grochowie stał się sztandarowym przedmiotem aż trzech moich wycen: podejście dochodowe, określenie wartości gruntu dla aktualizacji opłaty z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartość odtworzeniowa na potrzeby ubezpieczeniowe.

Ostatecznie wszystkie sporządzone projekty wycen zostały zatwierdzone przez opiekunów praktyk a dziennik podpisany przez organizatora. Nadszedł czas złożenia dokumentów w ministerstwie przy ul. Chałubińskiego w Warszawie. Tam się jeszcze dowiedziałem, że kopia dyplomu musi być poświadczona notarialnie (czegoś tam w pośpiechu wcześniej nie doczytałem). Doszła zatem jeszcze krótka wizyta u notariusza po drugiej stronie ulicy.

Papiery przyjęte, opłata za egzamin wniesiona – teraz tylko trzeba czekać na pismo z informacją o pozytywnej weryfikacji złożonych operatów i dokumentów - dodatkowo informujące o terminie i miejscu egzaminu. Ale o tym już w kolejnej, ostatniej odsłonie mojej relacji.

Czas na egzamin. Przygotowania do testu rozpocząłem kilka miesięcy wcześniej. Wykupiłem dostęp do pytań umieszczonych na https://www.arslege.pl/. Pięć, sześć miesięcy przed spodziewanym terminem egzaminu, starałem się codziennie rozwiązać, z lepszym lub gorszym skutkiem, jeden lub dwa testy. Doszedłem do etapu, że udzielenie odpowiedzi na 90 pytań zajmowało mi maksymalnie 20 min. Dodatkowo większość prób kończyła się także sukcesem w zakresie wymagań związanych z osiągnięciem określonego pułapu procentowego poprawnych odpowiedzi.

 

Opłata za postępowanie kwalifikacyjne to 1 150 zł, w tym za:

  1. etap wstępny: 250 zł

  2. egzamin: 450 zł (część pisemna) + 450 zł (część ustna)

Jeżeli przystępujesz:

  1. do postępowania po raz pierwszy: 1 150 zł (cała opłata)

  2. ponownie do egzaminu pisemnego: 900 zł (nie płacisz za etap wstępny)

  3. ponownie do egzaminu ustnego: 450 zł (nie płacisz za etap wstępny i za egzamin pisemny)

 

Sam egzamin pisemny to test wielokrotnego wyboru (może być więcej niż jedna poprawna odpowiedź - punkt otrzymasz tylko, gdy wskażesz wszystkie poprawne odpowiedzi na pytanie. Nie ma punktów cząstkowych ani punktów ujemnych). Na wypełnienie testu masz 90 minut - dokładnie 1 minuta na jedno pytanie, gdyż pytań w teście też jest 90. Nie podpisuj testu! Swoje imię i nazwisko zapisz na karteczce, na której wpisz też unikalny kod wydrukowany na Twoim teście. Karteczkę włożysz do przygotowanej koperty i zakleisz ją.

Egzamin pisemny zakończysz pozytywnie, jeżeli zdobędziesz co najmniej 65 punktów. Czytając taką informację, może się wydawać, że sprawa jest bardzo prosta. Granica 65 punktów (poprawnych odpowiedzi), wydaje się łatwa do osiągnięcia. Nie wiem czemu – może stres, może słabe przygotowanie kandydatów, powodują, że liczba osób, które nie „przeszły” testu jest najczęściej duża.

W moim przypadku atmosfera na korytarzu Centrum Konferencyjno–Kongresowym PWSBiA w Warszawie, ul. Bobrowiecka 9, we wrześniu 2015 roku, przypominała spotkanie maksymalnie zestresowanej grupy ludzi znajdujących się w sytuacji bez wyjścia.

Na około 180 osób podchodzących do testu, zdało go za pierwszym razem o ile dobrze pamiętam, nie więcej jak 15-20%.

Moja strategia egzaminacyjna nie była, jak sądzę, niczym odkrywczym. Po otrzymaniu pytań, szybko zaznaczyłem wszystkie odpowiedzi w pytaniach, na które w mojej opinii znałem poprawne odpowiedzi. Potem je policzyłem. Było ich 63. Uznałem, że nie jest źle. Kolejnym etapem były odpowiedzi na pytania co do których przypuszczałem, że znam odpowiedzi i na końcu kilka pytań, gdzie odpowiedzi udzieliłem na „chybił trafił”. Wynik tych poczynań okazał się być więcej niż dobry. Test pokonałem i zostałem wyznaczony na godzinę 9.30 następnego dnia do egzaminu ustnego (nie wiem, jak obecnie, ale na moim egzaminie, etap ustny niektórzy kandydaci po zdaniu testu, zdawali tego samego dnia).

 

Masz do wyboru dwie formy egzaminu ustnego. Podczas tego egzaminu możesz odpowiadać na pytania dotyczące dwóch wykonanych projektów operatów szacunkowych sporządzonych podczas Twoich praktyk (spośród sześciu złożonych z wnioskiem) albo odpowiadać na pytania dotyczące dwóch, wylosowanych przez Ciebie przypadków procedur wyceny nieruchomości. Co wybierzesz, zależy tylko od ciebie - wskazujesz formę egzaminu we wniosku o nadanie uprawnień. Każda Twoja odpowiedź jest oceniana w skali 0-3 pkt. Łącznie możesz uzyskać 24 pkt. Pozytywny wynik egzaminu to zdobycie przez Ciebie co najmniej 14 pkt. Zdany egzamin ustny kończy Twoje postępowanie kwalifikacyjne.

Jeszcze w dniu testu poszedłem na pierwsze piętro, gdzie odbywały się egzaminy ustne, aby zobaczyć, jak to wygląda. Tam dopiero się przeraziłem. Osoby wychodzące z pokoi egzaminacyjnych (było kilka komisji) wyglądały najczęściej strasznie. Bez zatrzymania pędziły do drzwi wyjściowych, nie odpowiadały na żadne prośby i pytania, poza krótką uwagą, że nic z tego.

Myślałem, że jest odporny psychicznie, ale stojąc na tym korytarzu zmieniłem zdanie. Naprawdę zacząłem się bać tego, co jutro mnie czeka i w jakim stanie pojawię się ja po spotkaniu z komisją. Tak czy inaczej postanowiłem jednak spróbować swoich sił i zgłosić się następnego dnia rano.  

W mojej opinii zdanie egzaminu ustnego jest dużo trudniejsze niż testu, szczególnie dla osób, które kontakt z rzeczoznawstwem majątkowym miały tylko teoretyczny. Wybrałem sposób zdawania w oparciu o własne projekty operatów. Komisja zdecydowała, że będzie mnie pytać z wyceny w podejściu dochodowym oraz kosztowym.

Z podejścia dochodowego i pytań wstępnych bardziej ogólnych, udało mi się jakoś sensownie wybrnąć. Problem pojawił się przy wycenie kosztowej. Obliczyłem wartość odtworzeniową pawilonu handlowego na potrzeby zawarcia polisy ubezpieczeniowej. Przemiły pan egzaminator, którego nazwiska nie chcę zdradzać, pytał mnie o różne kwestie (jak najbardziej merytoryczne), aż w końcu oświadczyłem, że nie przyszedłem tu zdawać egzaminu na agenta ubezpieczeniowego.

Wyszedłem na korytarz przekonany, że to jednak nie tym razem. Po kilku minutach, w czasie których komisja naradzała się, zostałem zaproszony do sali egzaminacyjnej, gdzie przewodniczący oświadczył, że uzyskałem minimalną ilość punktów wymaganych do zaliczenia egzaminu ustnego.

Cóż to było za szczęście. Po dwóch latach moje marzenia się spełniły. Zostałem rzeczoznawcą majątkowym. Jeszcze tylko odbiór świadectwa, pieczątka do nabycia w naszej Federacji i można ruszać na poszukiwanie pierwszych klientów.

Dokumentem potwierdzającym nadanie uprawnień zawodowych jest świadectwo nadania uprawnień zawodowych.

Prawo do wykonywania zawodu uzyskujesz już w momencie wpisu do Centralnego Rejestru Rzeczoznawców Majątkowych. Rejestr prowadzony jest przez Ministra Inwestycji i Rozwoju i jest publicznie dostępny na stronie internetowej ministerstwa: https://www.gov.pl/web/inwestycje-rozwoj/centralny-rejestr-rzeczoznawcow-majatkowych.

Jeżeli ktoś potrzebowałby dodatkowych informacji, zapraszam do kontaktu mailowego lub telefonicznego. Chętnie pomogę, o ile będę mógł.